Za co płacisz w opiece
To pozycja, za którą nie stoi rachunek od nikogo innego — stoi za nią praca. Poniżej dokładnie jaka.
Co się dzieje, kiedy nic się nie dzieje
Większość tej pracy jest niewidoczna i ma taka pozostać — bo wtedy znaczy, że działa. Na Twoim serwerze przez całą dobę chodzą czujniki, które sprawdzają, czy asystent odpowiada, czy jego zadania się wykonały, czy dostawca modelu nie ma awarii, czy nie zaczął nagle zużywać więcej niż zwykle.
Kiedy któryś z nich się odezwie, dostaję o tym wiadomość ja, nie Ty. Zdecydowana większość rzeczy, które się psują, zostaje naprawiona, zanim je zauważysz — i o większości z nich nigdy się nie dowiesz. To nie jest przypadek, tylko konstrukcja: celem jest, żebyś nie musiał myśleć o tym, że masz serwer.
Co jeszcze mieści się w tej pozycji
- Aktualizacje i poprawki — asystenta, jego narzędzi i samego serwera, razem z bezpieczeństwem.
- Strojenie. Kiedy widzę, że coś działa gorzej niż powinno — odpowiedzi robią się rozwlekłe, jakieś zadanie chodzi za często — poprawiam to u siebie.
- Pilnowanie kosztów po Twojej stronie. Część portfela zjada codzienne utrzymanie asystenta. Ściskanie tej części, żeby zostawało go więcej na Twoją pracę, to stała robota — i to jest robota, za którą płacisz tutaj.
- Naprawa, kiedy coś naprawdę przestanie działać. Zgłaszasz mailem albo asystentowi; reaguję najpóźniej następnego dnia roboczego, zwykle tego samego. To zobowiązanie jest w regulaminie (§3), nie tylko na tej stronie.
- Obsługa płatności. Prowizje operatora i księgowość są wliczone tutaj — do rachunku za abonament nie doliczam ich osobną pozycją. Wyjątkiem jest doładowanie portfela: tam koszt obsługi stoi jawnie, jako osobna pozycja, którą widzisz przed zapłatą.
Dlaczego opieka rośnie razem z portfelem
Bo nie rośnie liniowo. Asystent, który pracuje przez cały dzień, na wielu sprawach naraz, robi więcej rzeczy, które mogą się nie udać: więcej dokumentów do przeczytania, więcej zadań w kalendarzu, więcej połączeń na zewnątrz, więcej okazji, żeby któreś z nich się zacięło.
Każda taka rzecz to jeden czujnik więcej do sprawdzenia i jedna interwencja więcej w miesiącu. Serwer też pracuje bliżej swoich możliwości, więc trzeba na niego uważać. Podwojenie portfela nie podwaja mojej pracy — ale też jej nie zostawia bez zmian, a różnica między półkami odbija dokładnie to.
Dlatego przy planie Business pozycja opieki jest wyższa, choć asystent jest ten sam. Nie kupujesz innego produktu — kupujesz go w intensywności, przy której jest przy nim więcej stania.
Czego opieka nie obejmuje
Opieka dotyczy asystenta, którego Ci uruchomiłem — tego, żeby działał tak, jak został zbudowany. Nie obejmuje:
- dobudowywania nowych funkcji ani wpinania asystenta w kolejne systemy — to są prace dodatkowe i wycenia się je osobno (regulamin, §5);
- przestawiania asystenta za Ciebie. Nie ma tu żadnego panelu ustawień i nie ma człowieka, na którego trzeba czekać: mówisz asystentowi „nie pisz mi już o tym” albo „przypominaj mi rano” i on się przestawia. To jest szybsze niż cokolwiek, co mógłbym zrobić ja;
- doradztwa w Twoich sprawach — od tego masz asystenta, a od spraw, w których potrzeba człowieka z uprawnieniami, prawnika albo księgową.
Gdzie w tym wszystkim jest mój zysk
Tutaj. Serwer i portfel to rachunki, które płacę dalej — jeden do centrum danych, drugi do dostawców modeli. Opieka jest jedyną pozycją, za którą nie stoi cudza faktura, tylko moja praca i ta cała maszyneria z czujnikami. Nie rozsmarowuję zysku po wszystkich trzech tak, żeby nie było widać, gdzie jest — wolę, żebyś wiedział, za co płacisz, i sam ocenił, czy to jest tego warte.
Jeśli uznasz, że to za dużo
Rezygnujesz z dnia na dzień, bez okresu wypowiedzenia. Jest też droga pośrednia, o której mało kto wie: możesz przenieść całą instancję na własny serwer i prowadzić ją sam. Płacisz raz i od tego dnia jesteś u siebie — bez abonamentu i bez mojej opieki.
Warunki obu dróg: regulamin §5 i §10. Cennik z rozpisaną opieką: strona główna.