Jak działa portfel asystenta
Najkrócej: to pieniądze, którymi Twój asystent płaci dostawcom AI za swoją pracę. Poniżej to samo, tylko do końca — razem z tym, co zwykle się przemilcza.
Skąd w ogóle portfel
Za każdym razem, gdy asystent czyta Twoją wiadomość, przegląda dokument albo pisze odpowiedź, ktoś wystawia mi za to rachunek — dostawca modelu, z którego asystent korzysta. Nie jest to opłata ryczałtowa: im więcej i im trudniejszej pracy, tym rachunek wyższy.
Mogłem to schować w jednej cenie i mówić „bez limitów”. Nie chcę, z prostego powodu: limit i tak by istniał — tylko wychodziłby na jaw w najgorszym momencie, kiedy asystent nagle zaczyna pracować inaczej, a Ty nie wiesz dlaczego. Dlatego kwota stoi wprost w cenniku, jako osobna pozycja.
Dlaczego w dolarach
Bo w dolarach są rachunki od dostawców. Gdybym przeliczył je na złotówki i podał „równą” kwotę, byłaby to liczba, którą sam wymyśliłem. W dolarach jest to ta sama liczba, którą widzę u siebie — i jeśli poprosisz, mogę Ci pokazać cennik dostawcy, żebyś sprawdził, ile ta praca faktycznie kosztuje.
Kwota złotowa w cenniku bierze się z kursu, który ustalam raz w miesiącu, pierwszego dnia, ze średniego kursu NBP. Nie zmienia się w trakcie miesiąca, więc cena abonamentu też się nie zmienia.
Co z niego schodzi — także wtedy, gdy nic nie piszesz
Asystent pracuje dla Ciebie także wtedy, kiedy z nim nie rozmawiasz. Porządkuje to, co zapamiętał, przygotowuje poranny przegląd, sprawdza terminy, których pilnujesz. Te rzeczy też kosztują i też schodzą z portfela — również w dni, w których nie napiszesz do niego ani słowa.
Mówię to wprost, bo inaczej wyglądałoby to na błąd w liczeniu. Jeżeli zapytasz asystenta, ile zostało, i zobaczysz, że przez spokojny tydzień coś jednak ubyło — to jest właśnie to, a nie pomyłka. Pilnuję, żeby ta część była jak najmniejsza; to jest robota po mojej stronie i jedna z rzeczy, za które płacisz w pozycji opieki.
Portfel odnawia się co miesiąc. Doładowania zostają
To są dwie różne rzeczy i warto je rozróżnić:
- Portfel z abonamentu odnawia się w pełnej wysokości pierwszego dnia każdego opłaconego okresu — a w pierwszym miesiącu jest podwójny: dokładamy drugie $40, masz $80 bez dopłaty (od drugiego miesiąca portfel Twojego planu). Niewykorzystana część nie przechodzi na kolejny miesiąc — tak jak pakiet w abonamencie telefonicznym.
- Doładowanie zostaje z Tobą. Jeśli kiedyś dokupisz osobno, ta część nie przepada z końcem miesiąca i czeka, aż asystent ją wykorzysta.
Kolejność jest stała: asystent wydaje najpierw portfel z abonamentu, a doładowania po nim — od najstarszego do najnowszego. Dzięki temu zawsze wiadomo, która część jeszcze czeka.
Co się dzieje, gdy portfel się wyczerpie
Nic się nie psuje i nic nie znika bez uprzedzenia. Asystent napisze do Ciebie sam, zanim cokolwiek się zmieni, a potem przechodzi w tryb oszczędny: odpowiada dalej, tylko prościej, bo korzysta z lżejszego modelu. Bywa przez to nawet szybszy.
Jak duża jest różnica? Przy codziennej rozmowie — pytaniach, przypomnieniach, planowaniu dnia — bywa niezauważalna. Wyraźniejsza robi się przy cięższej pracy: długim researchu, dużych dokumentach, złożonych analizach. Jeśli akurat tego potrzebujesz, doładowanie wraca do pełnej mocy od razu — właśnie po to jest.
Rozmowa, poranny przegląd, podsumowanie dnia i przypomnienia o terminach idą swoim trybem. Przerwę mają stałe rutyny, o które sam prosisz — i asystent powie Ci, które konkretnie. Jeżeli nie zatrzymał żadnej, nie powie, że zatrzymał.
Masz wtedy dwa wyjścia i oba są w porządku: doładować i wrócić do pełnego tempa, zwykle w kilka minut, albo nie robić nic i poczekać, aż portfel odnowi się z nowym okresem. Drugie nic nie kosztuje i nie jest karą.
Gdyby portfel wyczerpał się do końca — razem z częścią odłożoną na samą rozmowę — asystent uprzedzi Cię o tym drugi raz, zanim przestanie odpowiadać do końca okresu. Nigdy nie milknie bez ostrzeżenia.
Ile kosztuje doładowanie
Doładowanie jest zawsze Twoją decyzją: nigdy nie następuje samo, nigdy nie dopisuję go do abonamentu i nigdy nie obciążam Cię wstecznie za to, że asystent pracował więcej.
Cena liczy się jawnie: kurs dolara + 10% na obsługę + VAT, a wszystkie trzy pozycje widzisz rozpisane, zanim zapłacisz. Te 10% pokrywa prowizję operatora płatności, przewalutowanie i wahania kursu — po tych kosztach zostaje z tego tyle, co nic. Nie zarabiam na doładowaniach; zarabiam na opiece.
A jeśli zrezygnuję
W ciągu 14 dni od zawarcia umowy możesz się wycofać bez podawania przyczyny. Oddaję wtedy wpłatę razem z uruchomieniem i z całą niewykorzystaną częścią portfela; nie potrącam nic za dni, w których asystent już dla Ciebie pracował.
Zostaje u mnie jedno: ta część portfela, którą asystent zdążył już zapłacić dostawcom AI. Tych pieniędzy nie mam — poszły dalej w chwili, w której asystent odpowiadał na Twoje wiadomości, i nie da się ich odzyskać. Podaję Ci tę kwotę co do grosza. Zwykle to kilkadziesiąt złotych, a nigdy więcej niż cały portfel — bo więcej z niego po prostu nie zejdzie. W pierwszym miesiącu, z powiększeniem na start, portfel to $80 — w dniu publikacji około 295,20 zł i to jest twardy sufit potrącenia.
Doładowanie ma własne 14 dni, liczone od jego zakupu. Przy odstąpieniu oddaję niewykorzystaną część proporcjonalnie do zapłaconej ceny — gdy asystent wydał połowę, wraca połowa kwoty. Gdy doładowanie zostanie wykorzystane w całości, prawo odstąpienia od tego zakupu wygasa. A przy zakończeniu całej umowy niewykorzystane doładowania nie przepadają — zwracam je w rozliczeniu końcowym.
Pełne warunki: regulamin §4 i §9 · pouczenie o odstąpieniu.
Skąd wiesz, ile zostało
Wystarczy zapytać asystenta — powie, ile z portfela poszło i ile jeszcze jest. Sam z siebie odzywa się z tym tylko wtedy, gdy zbliża się granica; poza tym nie zawraca Ci głowy rachunkami.
Jeżeli chcesz wiedzieć więcej niż sumę — co konkretnie kosztowało najwięcej w danym miesiącu — napisz do mnie. To jest część opieki, nie usługa dodatkowa.